O trwałości powłoki przy malowaniu proszkowym decyduje przygotowanie powierzchni, nie sama farba: proszek nie trzyma się tłuszczu, rdzy ani zgorzeliny. Druga zasada to pomiar grubości na bieżąco, bo powłoka za cienka i za gruba to braki, a trzecia to kontrola przyczepności i wyglądu po piecu.

Czym malowanie proszkowe różni się od natryskowego

W malowaniu proszkowym na detal nakłada się suchy proszek, który przywiera elektrostatycznie, a potem topi się i utwardza w piecu. W malowaniu natryskowym (mokrym) nakłada się farbę ciekłą, która schnie lub utwardza się po odparowaniu rozpuszczalnika.

CechaMalowanie proszkoweMalowanie natryskowe (mokre)
Materiałsuchy proszekfarba ciekła
Utwardzaniew piecuschnięcie po odparowaniu rozpuszczalnika, zależnie od farby także w suszarni
Pomiar grubościwarstwa proszku przed piecem i sucha powłoka po piecuwarstwa mokra przy nakładaniu i sucha powłoka
Typowe zagrożeniapył, temperatura piecaopary i mgła farby

Metody pomiaru grubości na mokro, suchej powłoki i nieutwardzonej warstwy proszku opisuje norma PN-EN ISO 2808. Przy proszku mierzy się warstwę przed piecem i suchą powłokę po piecu.

Jak przygotowuje się powierzchnię stali, cynku i aluminium

Stal, cynk i aluminium przygotowuje się chemicznie w kilku etapach. Typowa kolejność wygląda tak:

  1. Odtłuszczanie, które usuwa olej i smar po obróbce.
  2. Płukanie.
  3. Fosforanowanie (często połączone z odtłuszczaniem), które przygotowuje powierzchnię pod farbę.
  4. Ponowne płukanie.
  5. Pasywacja.
  6. Suszenie przed wejściem detalu do kabiny.

Przy konstrukcjach stalowych dochodzi często oczyszczanie strumieniowo-ścierne (piaskowanie lub śrutowanie) do stopnia Sa 2,5 według ISO 8501-1, poprzedzone myciem i odtłuszczaniem. Po czyszczeniu stal zaczyna znowu rdzewieć, dlatego dokumentacja zakładu ogranicza czas do nałożenia podkładu. W jednej z takich specyfikacji jest to do 6 godzin, ale wiążąca jest instrukcja konkretnego zakładu.

Przy aluminium słabe odtłuszczenie widać od razu: woda nie zwilża równo powierzchni, tylko spływa i zbiera się w krople. Zmatowienie po trawieniu wskazuje z kolei na zbyt słabe wytrawienie. Detal z takim objawem wraca do przygotowania, zanim trafi do kabiny.

Jaka grubość powłoki proszkowej i jak się ją mierzy

Nie ma jednej grubości dla wszystkich zastosowań. Wartość docelową podaje karta techniczna konkretnego proszku i specyfikacja klienta. Przykładowo producenci podają dla jednego proszku poliestrowego zakres 60-100 µm, a dla innego 60-80 µm. Na system powłok wpływa też środowisko, w którym konstrukcja będzie stała: inaczej maluje się element do wnętrza, a inaczej konstrukcję do atmosfery przemysłowej o dużej wilgotności (kategoria korozyjności C5 według PN-EN ISO 12944).

Suchą powłokę na stali mierzy się miernikiem magnetycznym (PN-EN ISO 2178), a na aluminium i innych podłożach nieferromagnetycznych miernikiem prądów wirowych (PN-EN ISO 2360). Pomiar robi się w kilku punktach detalu, bo grubość różni się na krawędziach, w narożnikach i na płaskich powierzchniach.

Za cienka powłoka gorzej chroni przed korozją, za gruba marnuje proszek i może przeszkadzać przy montażu na gwintach i w otworach. Oba wyniki to brak, więc operator koryguje ustawienia pistoletu albo sposób nakładania od razu, a nie po całej partii.

Jak sprawdza się przyczepność i jakość powłoki

Przyczepność bada się m.in. metodą siatki nacięć (PN-EN ISO 2409): nożem z ostrzami nacina się kratkę do podłoża, przykleja taśmę i ocenia, ile powłoki odeszło. Drugą stosowaną metodą jest odrywanie (PN-EN ISO 4624), w którym mierzy się siłę potrzebną do oderwania przyklejonego stempla. Dla aluminium producent proszku podaje jako minimum test wrzącą wodą i test przyczepności taśmą.

Kontrola wizualna wyłapuje typowe wady powłoki:

  • skórka pomarańczy, czyli falista, nierówna powierzchnia,
  • kratery i drobne wgłębienia, często od zanieczyszczeń powierzchni,
  • miejsca niedomalowane w narożnikach i zagłębieniach,
  • odpryski i słaba przyczepność, które zwykle wynikają z przygotowania powierzchni.

Wada przyczepności rzadko wynika z samej farby. Najpierw sprawdza się odtłuszczanie, płukanie i czas od czyszczenia do malowania.

Czy malarz proszkowy potrzebuje uprawnień

Ogólnie obowiązkowego certyfikatu dla malarza proszkowego nie ma, wymagania ustala zakład. Najczęściej obejmują szkolenie stanowiskowe i BHP, obsługę pistoletu i miernika grubości oraz znajomość instrukcji technologicznej. Doświadczenie z lakierami i suszarniami przydaje się też w pracy w branży meblarskiej, gdzie podobnie liczy się przygotowanie podłoża.

Jakie zagrożenia są przy malowaniu proszkowym

Kabina proszkowa może być strefą zagrożoną wybuchem pyłu, dlatego w części zakładów obowiązuje tam odzież ochronna i obuwie antyelektrostatyczne, oznaczone symbolami opisanymi przy odzieży roboczej i środkach ochrony. Przy pyle i oparach na stanowisku stosuje się ochronę dróg oddechowych zgodną z instrukcją, a przy piecu ochronę przed wysoką temperaturą.

Najczęściej zadawane pytania

Czy trzeba znać polski, żeby pracować przy malowaniu proszkowym?

Wymagania językowe ustala zakład. Na stanowisku przydaje się rozumienie instrukcji technologicznej, oznaczeń na kartach proszku i poleceń kontroli jakości.

Po co odtłuszczanie, skoro detal i tak jest piaskowany?

Olej i smar zostają pod ścierniwem i zanieczyszczają oczyszczoną stal. Dlatego mycie i odtłuszczanie robi się przed czyszczeniem strumieniowo-ściernym.

Co się dzieje z detalem, który nie przeszedł kontroli?

Zależy od wady i instrukcji zakładu. Detal może wrócić do poprawki, do ponownego malowania albo do zdjęcia powłoki i pełnego przygotowania od nowa.

Czy malowanie proszkowe to dobry start bez doświadczenia?

Przy zawieszaniu i zdejmowaniu detali z linii często zaczyna się bez doświadczenia, a obsługi pistoletu i miernika uczy się na stanowisku, tak jak na większości stanowisk w pracy na produkcji.

Opis dotyczy przepisów ogólnych. To, co Ci przysługuje, zależy od rodzaju umowy (umowa o pracę, umowa zlecenie). Wiążące są Twoja umowa i pasek wypłaty.